Nie wiem kim jestem sam 

Nie wiem kim mogę być
Nie wiem nic
Rany i krew swÄ… znam
Ciało i zapach mam
Nie wiem skÄ…d

Spójrz w lustro
Zerwij twarz
PrawdziwÄ… twarz dziÅ› masz

Nie wiem kim jestem sam
Nie wiem kim mogę być
Nie wiem nic

Zagubieni w swoich snach
W pustych domach pośród krat

Kochajmy więc samotność
Pieśćmy ją
Kochajmy więc samotność
Tulmy jÄ…
Kochajmy więc samotność
Åšpijmy z niÄ…

Dzika wilgotna złość spływa na moją skroń
I rodzÄ™ siÄ™ z niÄ…
Chłodzi mnie zimny wiatr
BojÄ™ siÄ™ siebie sam
W ustach mam stal

Chodź ze mną nie bój się mnie
Umarłeś to nie jest sen
Nie wiem kim jestem sam
Nie wiem kim mogę być
Nie wiem nic
Zagubieni w swoich snach
W pustych domach pośród krat
Kochajmy więc samotność
Pieśćmy ją
Kochajmy więc samotność
Tulmy jÄ…
Kochajmy więc samotność
Åšpijmy z niÄ…

Zagubieni w swoich snach
W pustych domach pośród krat
Kochajmy więc samotność
Pieśćmy ją
Kochajmy więc samotność
Tulmy jÄ…
Kochajmy więc samotność
Åšpijmy z niÄ…








W twojej szafie zamknę się, siądę w kącie i czekał będę 

Kiedy przyjdziesz wyjdÄ™ z niej
Nie
Nie wyjdÄ™ wystraszysz siÄ™
Będę czekał kiedy znów w swojej kuchni podejmiesz próbę
Rozcinania głowy ostrym nożem

Z mózgu wyjmiesz myśli dwie
Te najbardziej cię męczące
Z nową myślą wyjdziesz stąd
Staniesz w świetle i odetchniesz
Gdybyś tak te myśli dwie pozostawił w swojej głowie
Strach ma przecież wielkie oczy

CiÄ…gle czekam
Schowany w kÄ…cie szafy twej
Patrzę i płaczę
Z modlitwą na ustach by ocalić cię

Obłąkany idziesz w przód
Krok po kroku jak maszyna
Myślisz sobie co za wstyd
Ty tak wielki i tak skończyłeś
Pomyśl sobie jeszcze czas mógłbyś teraz się zatrzymać
Noc jest przecież bardzo długa

CiÄ…gle czekam
Schowany w kÄ…cie szafy twej
Patrzę i płaczę
Z modlitwą na ustach by ocalić cię / x 5

CiÄ…gle czekam / x 7