W moim pokoju pusto zimno mi
Nie ma tutaj nic
Wracam znów nad ranem nie wiem skąd
Muszę gdzieś się skryć
Zapomniałem dawno jak to jest
o migdałach śnić
Zgubiłem twoje zdjęcie wiem już że
Nie mam teraz nic
Ref.
Gdzieś na dnie
To tu gdzie jestem nie ma słońca
Gdzieś tam też
Mieszkają chwile te najlepsze
Gdzieś tam też
Rosną kwiaty najpiękniejsze
Wiem ja też
Nie zawsze będę mówił szeptem
Patrzę na seriale
Kocha go on ją bardzo też
Gaszę telewizor znowu sam
Muszę teraz wyjść
Biały anioł z nieba spadł
Spojrzał na mnie i wstał
Całkiem nagi i piękny był
Anioł tak jak ptak
Na ulicy deptał strach
Godził noce z dniem
Człowiek wskazał na gardło swe
Dławiąc się swym złem
Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem
Na swe pióra przyjął krew
A na zmysły ból
Ponad ziemię uniósł go wiatr
By istnieć tylko wśród gwiazd
Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem
Bądź grzeczny zaraz bo
Przyjedzie i zabierze Cię daleko stad
Doktor łowca snów
On chce tez cos mieć
W białym przyjdzie pan
Zastrzyk da
Na zawsze Ci nie boli nic
Poczeka parę chwil
Nie bój się
Pewnie już tu jest
Czego chcesz
Od dawna wiesz- nie jesteś zdrów
Czemu złościsz się?
On chce tez coś mieć
Nie płacz
Nie płacz
Nie płacz
Tam gdzie my
Ludzie i muchy tez ą
Ile byłeś wart?
Na fajki i butelki 2
Chyba cieszy się
W końcu ma, co chciał
Nie płacz
Nie płacz
Nie płacz
Tam gdzie my
Ludzie i muchy tez są