Niezależność
Radość życia
Brak obsesji
Dobry kontakt
Zdobył dystans
Brak perspektyw
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Dobry sen
Zdrowy dzień
Proste plecy
Bez wątpienia zawsze dla mnie
Brak depresji
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Żyjemy w czasach sadysfakcji !!
Kruchej więzi modnej empatii
[...]
W poszukiwaniu ściany
Znikamy ciągle
Znikamy
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat..
Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał
Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak
Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans
Jestem jakoś tak, jak coś na prąd
Wreszcie matka noc, Korova mleczny bar
Piję koktajl z traw, ciepła chemia w drzwiach
I otwieram się na czas, na was, na świat
Kocham wszystkich was i nas i świat
Jak na imię masz i co brałeś dziś
Panoramiks, hasz i ekstazy miś
Rzeczywistość jest jak wielki czarny pies
Cicho skrada się i chce mnie zjeść
Gdzie ja jestem czy to ty
Wpadam w obłęd, nie mam sił
Mózg wysycha, pomóż mi