Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Na tej ulicy stara fabryka
Strasząca postura dzika
Zniszczone czasem domy
Niebo śpiące na dachach
Wszystko razem wpisane jest
W krajobraz mojego życia
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on (2x)
Biały anioł z nieba spadł
Spojrzał na mnie i wstał
Całkiem nagi i piękny był
Anioł tak jak ptak
Na ulicy deptał strach
Godził noce z dniem
Człowiek wskazał na gardło swe
Dławiąc się swym złem
Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem
Na swe pióra przyjął krew
A na zmysły ból
Ponad ziemię uniósł go wiatr
By istnieć tylko wśród gwiazd
Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem