Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Na tej ulicy stara fabryka
StraszÄ…ca postura dzika
Zniszczone czasem domy
Niebo śpiące na dachach
Wszystko razem wpisane jest
W krajobraz mojego życia
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on (2x)
W twojej szafie zamknę się, siądę w kącie i czekał będę
Kiedy przyjdziesz wyjdÄ™ z niej
Nie
Nie wyjdÄ™ wystraszysz siÄ™
Będę czekał kiedy znów w swojej kuchni podejmiesz próbę
Rozcinania głowy ostrym nożem
Z mózgu wyjmiesz myśli dwie
Te najbardziej cię męczące
Z nową myślą wyjdziesz stąd
Staniesz w świetle i odetchniesz
Gdybyś tak te myśli dwie pozostawił w swojej głowie
Strach ma przecież wielkie oczy
CiÄ…gle czekam
Schowany w kÄ…cie szafy twej
Patrzę i płaczę
Z modlitwą na ustach by ocalić cię
Obłąkany idziesz w przód
Krok po kroku jak maszyna
Myślisz sobie co za wstyd
Ty tak wielki i tak skończyłeś
Pomyśl sobie jeszcze czas mógłbyś teraz się zatrzymać
Noc jest przecież bardzo długa
CiÄ…gle czekam
Schowany w kÄ…cie szafy twej
Patrzę i płaczę
Z modlitwą na ustach by ocalić cię / x 5
CiÄ…gle czekam / x 7