W nicości morza trwam 
Wzruszenia ciągłym brak
Szre nibo pełne ludzkich dusz
Chyb chciałbym już tam być
Zakołysany dzień opóścił ziemski brzeg
Moja głowa pełna myśli jest
Jak nabrzmiały z ptaków krzew

Podobny chmurom zbieg
Prowadzi wszędzie mnie
Gdzie zmysły gubią sens
Gdzie czarny pada śnieg
Powoli tracę wzrok
Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być








Niezależność 

Radość życia
Brak obsesji

Dobry kontakt
Zdobył dystans
Brak perspektyw

Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia

Dobry sen
Zdrowy dzień
Proste plecy
Bez wątpienia zawsze dla mnie
Brak depresji

Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia

Żyjemy w czasach sadysfakcji !!
Kruchej więzi modnej empatii
[...]
W poszukiwaniu ściany
Znikamy ciągle
Znikamy

Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia

Przez tyle lat..