Nadciąga deszcz
Na ulicach pusto robi się
Zapada zmrok
A latarnie światłem gaszą mrok

Cisza przed burzą przenika cały ciemny ląd
Błyski na niebie rozpoczynają czarną noc
Deszczowy dzień
Deszczowa noc
Jesienny sen
Wtopiony w mrok
Deszczowy dzień
Deszczowa noc
Jesienny sen

Krople łez po ziemi płyną
Dając szmer
Drzewa i kwiaty w rytmie wiatru
Kołyszą się
Deszczowy dzień
Deszczowa noc
Jesienny sen
Wtopiony w mrok
Deszczowy dzień
Deszczowa noc
Jesienny sen








Już nie będę z tobą kłócił się
I tak nigdy nie mam racji
Wydawać by się mogło że
Jesteśmy źle dobrani
Najgorsze jest jednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że
Jestem zakochany

Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę

Wiem potrzebujesz tego czego ja
Nigdy mogę Ci nie dać
Nie dlatego że nie chcę Ci dać
A dlatego że sam tego nie mam
Najgorsze jest tednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że
Jestem zakochany

Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę