Czerwony notes w którym 

trzymałem wszystkie te czarne myśli
gdzie on dziś jest
choć przecież potem były inne też
błękitny prochowiec który
był dla mnie jakbym go wyjął micky-emu
z szafy gdy nie patrzy kim ciekawie
czy ubrałbym go dziś
wiem wszystkie rzeczy które
kiedys określały mnie
gdzieś zniknęły porzuciłem je
i wiem a właściwie wcale nie wiem kim dziś jestem
i nie potrafię już odnaleźć sobie siebie
w tym czerwony notes błękitny prochowiec
dziskie ogniska i w parku ławka
pierwsza gitara i jeszcze każda twarz mi
wtedy tak dobrze znana
zwężane spodnie i tamta dziewczyna
za którą w kościele siadałem w ławce
jaką miała twarz
i książka, którą wciąż od nowa co rok zaczynam
dziś wiem wszystkie rzeczy
które kiedyś określały mnie
gdzieś zniknęły porzuciłem je
i wiem w właściwie wcale nie wiem...
zbyt dużo chcę a gdy widzę tę próżność jest juz za późno
i nie potrafię odnaleźć siebie w tym...









Łagodnie tak opadam w dół 
Odkrywam niespotkany świat
Znudzony wiatr osłania nas
Muzyka skończonego dnia

Szelestem warg okrywasz się
Nietrwały dotyk nagłych spraw
Bezbronna noc nadchodzi już
Słońce zamyka oczy twe

Amfetaminowa siostra i ja
Biały śnieg, biała mgła
Obłęd spędzonych dni
To pomaga żyć
Amfetaminowa siostra i ja
Biały śnieg, biała mgła

Bezsilny wstyd w ciemności zgasł
Po twarzy mknie uścisku ślad
Szalony czas rozgrzanych ciał
Muzyka skończonego dnia