Światło, gwiazdki na pościeli
misie moje śpią na ziemi,
milczą całą noc
Nocą modlę się
Dziadek głaska mnie
Każdej wiosny dmucham świeczki
wielki tort jem, żółty sernik
piję koktajl ze snów
moje urodziny są
z plasteliny lepię dom
Widziałem diabła w moich snach
wtedy byłem sam, spałem kilka lat
Widziałem diabła w moich snach
wtedy byłem sam, i teraz jestem sam
Dżem, kakao, pomarańcze,
mleczna zupa, z Tobą tańczę
za mym oknem stoi cyrk
chuda żyrafa jest
ślepy słoń jest też
Mali chłopcy z pisakownicy
przyjaciele i złośliwcy
kradną jabłka z drzew,
lato kończy się
kasztany gniją, pada śnieg
Widziałem diabła w moich snach
wtedy byłem sam, spałem kilka lat
Widziałem diabła w moich snach
wtedy byłem sam, i teraz jestem sam.
Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Na tej ulicy stara fabryka
Strasząca postura dzika
Zniszczone czasem domy
Niebo śpiące na dachach
Wszystko razem wpisane jest
W krajobraz mojego życia
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
To mój dom, to mój dom
Właśnie on, właśnie on (2x)
Kolejny raz już tak samo
Gdy budzę się ciebie nie ma już
Chyba to lęk
A może sen
Wspominam nagle twe ciało
Pomagam sobie zrzucić stres
Chyba to lęk
A może sen
Powoli zbliża się cudowna Funny Hill jak cień / x 3
Powoli zbliża się cudowna Funny
Wieczorem jakby te smutki
Wołania mego nie słyszy nikt
Chyba to lęk
A może sen
Wpadając w sen wciąż tak myślę
Boję się spojrzeć w twarz
Chyba to lęk
A może sen
Powoli zbliża się cudowna Funny Hill jak cień / x 3
Powoli zbliża się cudowna Funny
Powoli zbliża się cudowna Funny Hill jak cień / x 3
Powoli zbliża się cudowna Funny